Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
sobota, 4 lutego 2012
Delicate Roses
Butelka w romantyczny, delikatny, różany deseń. Hmm... trochę jakby na nadchodzące Walentynki, niestety u mnie w tym roku samotne. Kolory różowy i biały, motyw różany oraz liściasty, jak sobie dobrze przypominam, są to listki winorośli. Aby nie zatracić delikatności, butelka przewiązana jest tylko cieniutką rafią. Mam nadzieję, że posłuży mi w przyszłości jako wazon na róże od jakiegoś wielbiciela ;)

poniedziałek, 26 lipca 2010
Wazon z czerwoną różą
Skoro pojawił się na blogu wazonik dla jednej kuzynki, to od razu opublikuję też wazonik dla drugiej kuzynki, który był zrobiony jakoś w czerwcu. Tonacja pomarańczowa oraz kwiat róży, no i oczywiście moje ulubione "sianka", czyli bardziej profesjonalnie: rafia i sizal ;)
niedziela, 25 lipca 2010
Różany ogród
Żeby nie było, że zamieszczam same stare prace sprzed pół roku, tutaj przedstawiam moje najnowsze dzieło. Wiem, znowu róż, ale ostatnimi czasy nie robiłam nic różowego i z tym motywem. Wazonik zrobiony specjalnie dla kuzynki ;)
piątek, 23 lipca 2010
Prezent na dzień babci
Kolejny przedmiot ozdobiony różanym motywem (jako, że miałam całą paczkę tych serwetek) i w tonacji różowej, chociaż nie lubię tego koloru. Tym razem był to jednak prezent dla babci :)
czwartek, 22 lipca 2010
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
... powiem krótko, chcąc zaoszczędzić pobiegłam do sklepu budowlanego i tam kupiłam białą farbę akrylową, 2 barwniki: czerwony i niebieski oraz lakier do drewna (wcześniej poczytałam trochę na ten temat na internecie). Byłam z siebie zadowolona dopóki nie zaczęłam malować. Po pierwsze farba miała nieładny zapach, który wypełnił cały pokój, ale jakoś dało się przeżyć. Natomiast zapach lakieru był już nie do zniesienia, nic dziwnego, skoro kupiłam lakier nitro extra... na dodatek pod wpływem lakieru, nałożona wcześniej farba zaczęła się jakby łuszczyć, pękać... byłam załamana. Jak się jednak okazało, uzyskałam dzięki temu całkiem ładny i oryginalny efekt, więc jak to się mówi, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Tak czy inaczej, tej farby oraz lakieru już nigdy nie użyłam, zaopatrzyłam się za to w farby akrylowe, takie z plastycznego :)
Aha i przedstawiam Wam mojego yorka - Majkiego ;)
Tak czy inaczej, tej farby oraz lakieru już nigdy nie użyłam, zaopatrzyłam się za to w farby akrylowe, takie z plastycznego :)
Aha i przedstawiam Wam mojego yorka - Majkiego ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







